Leszek Wójtowicz - strona główna
StartWydarzeniaBiografiaMP3GaleriaTeksty piosenekMediaBlogKsięga gościLinkiKontakt
 Media - artykuły, wywiady, recenzje
20.06.2006
Przystań słowa - Tele Tydzień


W tym roku Piwnica pod Baranami obchodzi swe 50-lecie.. Jakie znaczenie mają "Barany" dla Krakowa, dla Polski, dla Pana?

Piwnica pod Baranami była, jest i wierzę w to, że będzie zawsze przystanią mądrego słowa i niepowtarzalnej w klimacie muzyki. Tu można śmiać się szczerze nie wpadając w rechot. Można wzruszyć się bez odrobiny czułostkowości. Gdyby Piwnica się nie zdarzyła, Polska i Kraków byłyby uboższe o przestrzeń dającą poczucie wolności, sensu i dystansu. Dopóki Kabaret istnieje dopóty kreci się Piotrowe "perpetuum mobile". Inaczej, ale nadal się kreci.

 21 maja napisał Pan na swojej stronie: "Wczorajsza noc w Piwnicy. Pięknie. Przed występem ściśle tajne zebranie dotyczące Jubileuszu 50-lecia. Ano zobaczymy, zobaczymy". Właśnie, jak wyglądają przygotowania do 50-lecia? Podobno będą trwały do końca roku?

W Piwnicy wszelkie plany zawsze owiane były mgłą tajemnicy, która bywała tak gęsta była, że aż strach. Będą liczne koncerty w kraju i za granicą, recitale, wydawnictwa nie z tej ziemi i wystawy zadziwiające. Nasi Dyrektorzy, czyli Piotr Ferster i Marek Pacuła, oraz wszyscy Artyści pracują ciężko, aby było pięknie. Szczególnie gorąco zapraszamy do Ogrodów Muzeum Archeologicznego w Imieniny Piotra, czyli oczywiście 29 czerwca. Tym transmitowanym przez Dwójkę spektaklem pożegnamy się z Placem na Groblach. Letni Festiwal Jazzowy w Piwnicy będzie miał także jubileuszowy nastrój. Nie ukrywam, iż nadal poszukujemy sponsorów, którzy nam pomogą wszystko to zrealizować. Ja zaś zapraszam do Piwnicy 23 czerwca gdzie będę grał i śpiewał "o sprawach, które wszyscy znamy". 12 września po raz dziesiąty zagramy w urodziny Piotra. Bez Niego i dla Niego.

Piotr Skrzynecki mówił o Panu ,piwniczny bard". A Pan, jak określiłby Piotra? Kim był dla Piwnicy? Czym Piwnica była dla Niego?

Piotr Skrzynecki darzył mnie swoją przyjaźnią, co poczytywałem sobie za wielki zaszczyt. Był niezastąpionym Przewodnikiem w wędrówce po krętych korytarzach sztuki, wizjonerem i marzycielem.  Często spieraliśmy się gorąco, ale były to twórcze, inspirujące debaty. Nie narzucał swojego zdania, ale wyzwalał w artystach siły, których istnienia nie podejrzewali. Piwnica była dla Niego ciągle niedokończonym dziełem, które nieustannie poprawiał. Słowo "było" po prostu boli.

Autor: Maciej Misiorny
Źródło: Tele Tydzień

Copyright © 2018 Leszek Wójtowicz. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie strony Website